Mamy dylemat muzyczny. Moja narzeczona chce żywą muzykę bo to jej marzenie, ja wolę DJ który zagra dokładnie to co chcemy i nie będzie problemów z repertuarem. Poza tym orkiestra to koszt 8–15 tys., DJ to 3–5 tys. Czy ktoś robił wesele z żywą muzyką i żałował? Albo odwrotnie – miał DJ i czuł że czegoś brakowało?
Dyskusja · Posty: 5
DJ czy żywa muzyka na wesele – co wybrać i jak nie przepłacić?
Mieliśmy DJ-a i nie żałujemy. Wybraliśmy go starannie – przyszedł do nas 2 miesiące przed weselem, omówiliśmy playlistę na każdy moment (wejście, obiad, pierwsze tańce, disco), rozmawiał z nami przez godzinę. Na weselu był elastyczny – jak goście chcieli inną muzykę to reagował natychmiast. Orkiestry nie są tak elastyczne w repertuarze.
My mieliśmy kompromis – na ceremonię i kolację kwartet smyczkowy (2h, koszt ok. 2000 zł), a potem DJ na całą noc. Goście byli zachwyceni – żywa muzyka na początku tworzy magiczny klimat ceremonii i kolacji, a DJ bawi do rana. Polecam ten model jako złoty środek!
Bartek, jako przyszły pan młody który też debatował – poszliśmy na DJ i jedyną rzecz którą zrobiłbym inaczej to wcześniejsze spotkanie z nim. Nasze spotkanie było miesiąc przed weselem co było trochę za mało. DJ potrzebuje czasu żeby naprawdę zrozumieć co chcecie. Poza tym – sprawdźcie czy ma swój sprzęt nagłośnieniowy czy liczy na wynajem sali.
Uzupełnię: zawsze pytajcie o próbkę miksu lub możliwość posłuchania DJ-a na innym weselu. Dobry DJ chętnie się pochwali swoim stylem. Unikajcie DJ-ów którzy mówią zagram wszystko bez rozmowy o Waszych preferencjach – to znak że nie wniknie w to czego naprawdę chcecie. Nasze wesele skończyło się o 4 w nocy i parkiet był pełny do samego końca.